Jesteś tutaj

Szklanka na drogach. Drogowcy jak zwykle zaskoczeni

Obrazek użytkownika Szlachta
Wysłane przez Szlachta w pon., 28/11/2016 - 12:15

Skasowałem przednie koło skręcając na Reymonta z Chopina. Cała Reymonta za Piotra Skargi/Konopnicka nie da się zahamować. 

Jak zwykle, nikt z miasta/Kombud nie weźmie odpowiedzialności, a kolejki u wulkanizatorów tylko rosną.

Napisałbym uważajcie, ale wolniej nie mogłem jechać, i mimo nowych najlepiej ocenionych opon zimowych i ABS, nic nie pomogło.

Wlaśnie w takich przypadkach  warto pamietać co to znaczy "prędkość bezpieczna"...Zwykle zbty wysoka samoocena za kierownicą gubi wielu kierowców. Na właściwą tzw. "prędkość bezpieczną" obok warunków drogowych, warunków atmosferycznych a także samochodu jakim się poruszamy mają wpływ same umiejętności kierowcy. Niektórzy użytkownicy dróg mają w tym zakresie zdecydowanie zbyt wysoką samoocenę. Poprostu mamy skłonności do przeceniania swoich  umiejetności i możliwości naszego samochodu. Myslę że doświadczenie, którego dzisiaj nabrałeś utwierdzi Cię w tym jaka prędkośś bezpieczna jest najlepsza dla Ciebie...dobrze, że nikt nie ucierpiał. :)

...szlachta - po wpisie grega powinieneś się już czerwienić i szybko zapisać się do szkoły doskonalenia jazdy ;) (żart :) ) 

Dziś rano też mnie zaskoczyły warunki. Bardzo ślisko. Nie mam ABSu więc szybko dostosowalem się do warunków.

Greg, nie ma co tu prawić morałów ale można było się zdziwić zjeżdżając np z "Wojewódzkiej" gdzie szło jechać na "Gminną".

Nie można również zrzucać wszystkiego na kierowców i ich umiejętności - bo rzeczywiście chociaż raz przesypać piaskiem można było. Zresztą rankiem spotkałem forumowicza info który podzielił zdanie, że KTOŚ zaspał i w ogóle, że to wina...... ;) 

Nie byłbym sobą gdybym nie dotarł do informacji - okazało się, że Kombud ma podpisaną umowę na utrzymanie dróg , uwaga - od 1 grudnia! (proszę to sprawdzić dokładniej - bo może ktoś mnie robił w balona) - czyli do końca listopada zapomnijcie o piaskarkach...

I teraz najważniesze:

Zima nie miała prawa pojawić się w listopadzie i zapewne poniesie tego konsekwencję gdyż monitoring zarejestrował jej przedwczesną działalność... 

                      Również musiałem wyjechać dzisiaj rano samochodem. Nie do końca zgodzę się z Gregiem i poprę Szlachtę. Było nieprzyzwoicie ślisko, nie pomagały ABSy ani wolna jazda. Decydowało bardziej szczęście .....

                     Kombud czuje się monopolistą, rokrocznie umowa... a cooo, zapewniają to zdaje się udziały gminy w Kombudzie i troska o firmę,aby broń boże nie straciła nic z zysków i pracownicy mieli się dobrze. Wszak Trzcianka to małe miasto, wszyscy się znają i nie można nikomu krzywdy zrobić.... No bo co by to było....

               Faktem jest, że zimy z roku na rok coraz słabsze, a komuś trzeba zlecić działania przeciw śliskiej jezdni i żal płacić za coś czego nie robią, a tylko za gotowość. Moim zdaniem to wina decydentów w gminie i Kombudzie. Gdyby tak zmienić co jakiś czas wykonawcę.... to i tak idzie z naszych pieniędzy... chyba warto więc zapewnić te minimum przyzwoitości. W listopadzie śnieg i mróz to nie fenomen pogodowy.... Poza tym, umowy zawierane mogą mieć różne podpunkty zależne od warunków pogodowych, a nie od kalendarza. Czy dyrekcja Kombudu mieszka w innym mieście? Nie potrafi skrzyknąć do pracy pracowników, aby awaryjnie posypali gdy trzeba i gdzie trzeba? Nie potrafią tam zadbać o swoją markę? Coś tam chyba nie do końca funguje ja należy.... Do końca listopada będziemy tak się bawić i liczyć na szczęście?

         I słowo do radnych. Obudźcie się do cholery. Wy macie naprawdę dużo do powiedzenia na każdy temat.

A gdzie w tym wszystkim i jest burmistrz Czarnecki frant?Zdaje się że burmistrz bez winy też nie jest.Wczesniej opisywaleś całe strony o mniej ważniejszych sprawach.Skromny jesteś w krytyce swoich.To co dziś się działo to była katastrofa frant i moim zdaniem przede wszystkim to Czarnecki odpowiada za ten dyskomfort mieszkańców.Zachodzi również pytanie czy burmistrz Czarnecki oszczędza na naszym bezpieczeństwie?

 

Panowie właśnie pisałem o kierowcach przecaniajacych swoje umiejetności i nawiązałem do "Szlachty" który podzielił sie swoim doswiadczeniem. Jestem przekonany, że przez jakiś czas będze pamietał, że nie zawsze droga musi być posypana. Nie wnikam w czyjej gestii jest zimowe utrzymanie drogi. Chodzi mi o promowanie bezpiecznej postawy za kierownicą bez względu na warunki atmosferyczne.... i burmistrza. Nie rozumiem waszej krytyki.

             Nie wymagać, żądać aby ludzie postawieni na odpowiednich stanowiskach wykonywali swoją pracę. Poruszanie się po drogach publicznych zawsze i wszędzie wymaga uwagi oraz skupienia. Bez względu na warunki atmosferyczne. Śliska jezdnia w szczególności. I to nie podlega dyskusji. Żadnej. Chodzi jednak o coś innego....

W skrócie... Ludzie od pradziejów grupowali się w celach obronnych, oraz, aby polepszać sobie życie. Tak powstały miasta. Aby one, te miasta znaczy się, funkcjonowały wprowadzono podatki. I tak dochodzimy do dróg. Są pewne sytuacje pogodowe że nikt by się nie ruszył z domu. ale czasem trzeba i w takich warunkach wyjechać. Chociażby do pracy....

                 Po to więc płacimy podatki i utrzymujemy administrację miasta, aby przewidywała i zapobiegała takim niespodziewanym sytuacjom. Za to dostają sowite wynagrodzenie. Gdy nie dopełniają swoich obowiązków należy ich ukarać, aby w przyszłości się nie powtarzały sytuacje opisane wyżej. Niestety zdanie o zaskakiwaniu drogowców słyszymy rokrocznie z różnych okazji.Uważam, że w mieście takiej wielkości jak Trzcianka o zaskoczeniu powinno się mówić do dwóch godzin od zaistnienia złych warunków pogodowych. Tyle bowiem powinno wystarczyć, aby ściągnąć odpowiednie osoby do pracy i objechać większość ulic w mieście. Sprzętem z XXI wieku jakim dysponują służby w Trzciance. To nie jest chyba jakieś wyolbrzymione oczekiwanie na niestworzone czy niewykonywalne usługi. Warunki zawsze będą zaskakiwały i tego nie unikniemy.

                   Niech każdy robi to za co bierze kaskę, a będzie dobrze.

Za tymi co biorą tą ciężką kasę niestety ale stoją nazwiska.Jakbys to dodał to już byłoby coś.Wczesniej łatwiej Ci to przychodziło.Co się zmieniło od tamtego czasu po za tym że pieniądze na te cele biorą inni i są z naszych podatków?

Greg, wybacz. ale od fryzjerki na końcu Chopina do zakrętu to może 10 metrów.  Godzinę wcześniej już zapoznałem się z lodowiskiem na skrzyżowaniu Reymonta i Konopnicka, więc jechałem wolniej niż dałoby się pchać na jałowym, ale gdy przyczepność=zero nie ma szans. Za mną 4 panów i jedna pani też wymieniali felgi z tego samego powodu. Wulkanizatorzy zbierali dziś żniwa, a UM zaoszczędził. Informacja że dopiero od 1 grudnia jest wiarygodna, i potwierdzam na 100%.   Na czarną okupację stać, ale nie na czarny asfalt.

Strony

Reklama